13 czerwca
Siedzę od czwartku w domu, bo nie mogę mówić. A tak się złożyło, że w środę mam zieloną szkołę. Boję się, że nie pojadę, a tak bardzo na nią czekałam. A jakby tego nie było mało, wczoraj mój lekarz z Warszawy przysłał mi na kiedy mam do niego przyjechać na wizytę. 13 lipca! Równo za miesiąc! a w terminie 4-12 lipca jadę na rekolekcję do Bańskiej ( Góry). Wczoraj się ucieszyłam, że to dzień po powrocie. Ale zapomniałam, muszę robić dobową zbiórkę moczu. Płakać mi się zachciało, no bo wychodzi na to, nie jadę. Aby mama zadzwoniła do niego aby przełożył termin!!! Jak nie to będę załamana i nie pojadę do doktora.. Bo mi się nie będzie chciało.
Podsumowując: Życie nie ma sensu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz