Na grilu
1 maja byliśmy z rodzeństwem w znajomych rodziców. Mają dwóch synów: jeden w moim wieku ( 12-nastka nabita) i siedmiolatka. Od razu gdy przyjechaliśmy powitał nas ich pies, który jest większy ode mnie. Potem rozpaliliśmy grila i smażenie się zaczęło. Gdy kiełbaski były zjedzone, jeździłam z Adasiem(12 lat) na Quadzie. Kiedy już nam się znudziła jazda, bawiliśmy się żarem z grila . Rozpalaliśmy ponownie węgiel, ale mój i Adasia brat nam go gasili wodą i piaskiem. To są dwa debile. Więcej z tego dnia nie pamiętam a dzisiaj 8 maja nie byłam w szkole, bo nauczycieli gdzieś wczoraj zwiało. Dokładniej:
1. Wczoraj skrócone lekcje
2.Nauczyciele z walizkami jakby wyjeżdżali na tydzień
3. Dziś brak lekcji
Dobra, do kolejnego posta

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz